niedziela, 29 października 2017

Jak nie kochać jesieni...

Witajcie:)

Jesień niby smutna, zatroskana, zimna, deszczowa...ale jakże barwna, soczysta i porywa nas jeszcze do ostatnich aranżacji,aby zachować jej piękno ukryte w owocach, warzywach, liściach i kwiatach....nie nastarczyłoby fotografować aby pokazać w pełni ten jesienny urok....dlatego ja zatrzymałam w tym roku te najbardziej urokliwe i smakowite , namacalne:))



Moje ogrodowe zacisze w nowej szacie....zazdrostki leżały kilka lat w szafie ale doczekały się iście ogólnopolskiej prezentacji....warto było:))











Zwykłe kruche ciasteczka do których dodałam kakao, imbir, anyż, wykroiłam okrągłym nożykiem listki i grzybki nabrały innego wyglądu i smaku....z kawą i konfiturą były wyborne....zachęcam do eksperymentowania😘










Ciasto z gruszkami, a w gruszkach bakalie piekę zawsze w sezonie 2-3 razy, jest efektowne i smakowite, jednak pracochłonne, więc na specjalne okazje:)




Po takich wysokokalorycznych deserach trzeba troszkę pospacerować....dlatego spacerek z pieskiem to jest to....mam nadzieję,że i Wy jesienne chwile zatrzymujecie nie tylko w kadrach...pozdrawiam i do następnego spotkania 💛Bea💛




JAK NIE KOCHAĆ JESIENI...

Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.

Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty.

Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.

Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,
Tego, co królowanie blaskiem świec rozpocznie.
I w swoim majestacie uczy nas pokory.
Bez słowa na cmentarze wzywa nas corocznie. 

Tadeusz Wywrocki
poeta, kompozytor,muzyk, aranżer, którego miałam zaszczyt poznać i kilka lat pracować

piątek, 29 września 2017

Z działki na talerz i do spiżarni:)


Witajcie:)

Dzisiaj wreszcie coś przyziemnego, jadalnego i każdemu bliskiego. Ile można dekorować i cudować:) Trzeba  myśleć nie tylko o potrzebach duszy ale i ciała.
Nie myślcie więc, że oprócz  kwiatów i iglaków nie mam nic więcej.....o nie, tylko w ubr. nie miałam uprawianych hektarów, ze względu na zmiany w ogrodzie. W tym roku mój M. zrobił taki warzywnik jak widzicie i naprawdę mam się czym pochwalić i się chwalę.
A dlaczego??? Bo po raz pierwszy od dziesięciu lat mam jarzyny jak się patrzy.....na targu w tym roku byłam tylko kilka razy po owoce i ziemniaki.
Glina dawała znać o sobie i plony były byle jakie....a teraz taki warzywnik z luźną ziemią, to coś niesamowitego... i cieszę się jak nigdy😀😁😋😍


  



Jedynie pomidory, ogórki, cukinie, itp, mam gdzie indziej.....a na początku wyglądało to tak!





















 Potem moi panowie przestawili studnię, gdyż uznałam,ze tu się świetnie wkomponuje... 
a jarzynki rosną,  rosną, będą na zimę porcyjki do zup i sosów....a tymczasem rozpoczął się sezon na pieczonki z kociołka





Dokładnie jak przygotować kociołek znajdziecie tutaj kociołek we wcześniejszych postach( rok 2013...jakie ja robiłam zdjęcia ładne:))
Ostatnio ekspresowo do kociołka dodałam kiełbaskę, oraz paprykę i pomidory i wszystkie warzywa, nawet buraczki, które o dziwo nie puszczają koloru. Robię tez z samych żeberek z kapusta i cebulą. Mięso wcześniej marynuję.




Teraz kociołek wkładamy  do grilla w altanie, do żaru z brykietu, na 40 minut z kiełbasą, a z mięsem na ok. 1 godzinę. Gotowa potrawa jest przepyszna!! jakiekolwiek inne dodatki np. ketchup to profanacja! 
Spróbujcie koniecznie, obecnie kociołki są dostępne w sklepach ogrodniczych, zobaczycie - warto:))





Tego roku robiłam mało przetworów, bo mam zapasy, ale skusiłam się na ogórki w ketchupie, przecier pomidorowy z chilli i syrop różany. W planie jeszcze kiszenie kapusty i przy okazji znowu papryka faszerowana kapustą kiszoną - coś wspaniałego!






Żeby nie było za ostro to coś na słodko....tym razem babeczki cynamonowe i ze śliwką  albo torcik serowy z borówki amerykańskiej i jagód leśnych.



Kochane, dzisiaj taki post rolniczo-kulinarny:))
Mam nadzieję,że Was to nie zrazi...ostatnio było Was tyle u mnie co mnie ogromnie cieszy....a martwi ból dłoni i palców u rąk...robię badania, jestem rozdrażniona...ech...

Pozdrawiam Was słodko z pikantnym dodatkiem 🙌 Bea

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...